Dane o spadku podaży o 7,2 proc. r/r oraz wzroście cen w 11 z 12 dużych miast oznaczają dla inwestora jedno: presja cenowa utrzymuje się po stronie sprzedających, a jakość dostępnych aktywów stopniowo się pogarsza. Wyjątkiem jest Łódź, gdzie widoczna jest zarówno roczna (-4,5 proc.), jak i miesięczna (-3,5 proc.) korekta stawek ofertowych.
Kurcząca się podaż i wzrost cen – co to oznacza kapitałowo?
W czerwcu liczba unikalnych ofert sprzedaży mieszkań na rynku wtórnym była o 7,2 proc. niższa niż rok wcześniej. Jednocześnie w 11 z 12 analizowanych miast średnie ceny ofertowe wzrosły – przeciętnie o 4,8 proc. r/r.
Zestawienie tych dwóch faktów wskazuje na:
- malejącą dostępność atrakcyjnych aktywów,
- utrzymującą się presję cenową,
- pogorszenie pozycji negocjacyjnej kupujących.
Skala zjawiska ma charakter ogólnokrajowy w obrębie dużych miast, a więc jest to wpływ na poziomie city-level, nie lokalnej anomalii.
Selektywność rynku wtórnego
Właścicieli zmieniały przede wszystkim mieszkania:
- co najmniej dwupokojowe,
- w stosunkowo nowych budynkach,
- wykończone w dobrym standardzie,
- w atrakcyjnych lokalizacjach.
Oznacza to, że najbardziej płynne produkty zostały w dużej mierze wyprzedane. Rynek wchodzi w sezon wakacyjny z „przebranym” zasobem.
Dla inwestora oznacza to rosnące prawdopodobieństwo, że:
- w cenach ofertowych pozostają nieruchomości trudniejsze sprzedażowo,
- utrzymanie standardu najmu wymagać będzie dodatkowych nakładów remontowych,
- realna stopa zwrotu może ulec kompresji przy zakupie po cenach z rynku sprzedającego.
Łódź jako lokalny wyjątek
Łódź jako jedyne z analizowanych miast zanotowała spadek średniej ceny ofertowej:
- -4,5 proc. r/r,
- -3,5 proc. m/m.
W praktyce oznacza to lokalne odwrócenie presji cenowej. W odróżnieniu od pozostałych miast, gdzie ceny rosną, w Łodzi pojawia się przestrzeń do:
- twardszych negocjacji,
- selektywnego zakupu poniżej oczekiwań sprzedających,
- budowy bufora bezpieczeństwa na wyjściu z inwestycji.
Skala wpływu ma charakter city-level i ogranicza się do tego rynku.
Zróżnicowanie rynków – nie wszystkie miasta rosną tak samo
Roczne wzrosty są wyraźnie zróżnicowane:
- Olsztyn: +7,9 proc. r/r,
- ponad +5 proc.: Białystok, Katowice, Szczecin, Kraków, Bydgoszcz, Gdańsk,
- Warszawa: +2 proc. r/r (341 zł).
Warszawa pozostaje względnie stabilna na tle innych miast. Wzrost na poziomie 2 proc. rocznie oznacza mniejszą dynamikę niż w miastach regionalnych.
Dla inwestora oznacza to:
- w miastach z wysokimi wzrostami – większe ryzyko kupowania przy podwyższonej oczekiwanej cenie,
- w Warszawie – bardziej stabilne, lecz wolniejsze tempo zmiany wartości ofertowej.
Płynność i ryzyko wyjścia z inwestycji
Atrakcyjne mieszkania sprzedają się szybko, natomiast lokale w starym budownictwie, wymagające remontów, bez udogodnień (winda, balkon, parking) oraz wycenione wygórowanie:
- zyskują niewielkie zainteresowanie,
- pozostają długo w ofercie,
- podlegają stopniowym korektom cen.
Dla inwestora oznacza to wyraźne rozwarstwienie płynności:
- wysoka płynność – tylko dla produktu dobrej jakości,
- podwyższone ryzyko zamrożenia kapitału – dla lokali substandardowych.
Przy ograniczonej podaży łatwo błędnie założyć, że „wszystko się sprzeda”. Dane wskazują, że sprzedaje się głównie to, co odpowiada bieżącym oczekiwaniom rynku.
Dwa podejścia inwestycyjne w obecnym otoczeniu
1. Zakup jakości premium w rosnących miastach
Strategia opiera się na niskim ryzyku płynności i szybkiej rotacji. Wadą jest ograniczona przestrzeń do negocjacji oraz ryzyko zakupu przy już podniesionych cenach ofertowych.
2. Zakup lokali trudniejszych z dyskontem
Opiera się na wykorzystaniu korekt cen w lokalach długo pozostających w ofercie. Wymaga jednak:
- dodatkowych nakładów,
- dłuższego horyzontu,
- akceptacji niższej płynności.
W warunkach opisanych w danych przewagę uzyskuje inwestor selektywny, nie masowy.
Najczęstsze błędne interpretacje
- Spadek liczby ofert nie oznacza automatycznie wzrostu wartości każdego mieszkania.
- Wzrost cen ofertowych nie jest równoznaczny ze wzrostem cen transakcyjnych.
- Stabilność miesiąc do miesiąca nie eliminuje istotnych różnic rocznych między miastami.
- Wyjątek Łodzi nie oznacza ogólnopolskiego trendu spadkowego.
Zasady alokacji kapitału w obecnych warunkach
- Priorytet dla jakości lokalizacyjnej i standardu technicznego.
- Unikanie nadpłacania w miastach z dynamicznymi wzrostami r/r.
- Analiza czasu ekspozycji oferty jako wskaźnika realnej siły negocjacyjnej.
- W Łodzi – wykorzystanie lokalnej korekty do budowy marży bezpieczeństwa.
Obecne dane nie wskazują na szeroką korektę cenową, lecz na rynek selektywny, z ograniczoną podażą i rosnącym zróżnicowaniem jakościowym. Dla inwestora kluczowe nie jest pytanie, czy ceny rosną, lecz które aktywa zachowują płynność i pozwalają na bezpieczne wyjście z inwestycji w warunkach ograniczonej, ale coraz bardziej przebranej podaży.
